Miałem tego tytułu nie oglądać - obejrzałem. Spodziewałem się, że będę żałował - żałowałem 
Film okazał się totalnym gniotem. Jedynym (!) pozytywem jest ciekawa kreacja Roberta Więckiewicza. Poza tym tragedia. Fabuła strasznie przewidywalna, film nudny, finał (który choć trochę mógł zatrzeć złe wrażenie) zupełna pomyłka. Gra Małaszyńskiego polega na robieniu groźnej miny na zmianę z zaszklonymi oczkami. Ani to głębokie kino, ani dobra rozrywka. Szkoda czasu!
Jeżeli ktoś jeszcze nie obejrzał tego "dzieła" ma dużą szansę, że nie trafi już na film w kinie. Ponieważ TVN po 19 dniach od projekcji kinowej puściło "Świadka koronnego" do sieci Cinema City i Helios wycofały film ze swoich kin. W tej chwili puszczany jest jeszcze w Multikinie, którego właścicielem (podobnie jak TVN) jest ITI. Mimo tego na obejrzenie filmu w kinie dało się naciągnąć w tak krótkim czasie aż 925 tys. widzów.
Fabuła filmu ma być rozwinięta w serialu telewizyjnym "Odwróceni". Jeżeli serial będzie stał na podobnym poziomie jak produkcja kinowa to nie wróżę mu dobrych recenzji i zbytniej popularności. Choć pewnie na nastoletnie fanki załzawionego Małaszyńskiego będzie można śmiało liczyć 
Powered by Jogger.
Treść (poza zdjęciami), szablon i layout stworzone przez autora bloga.
Zawartość bloga udostępniona na zasadach licencji Uznanie Autora Creative Commons.